Prus Lalka, Tom 1 rozdział 19 Fragment 40
Prus Lalka, Tom 1 rozdział 19 |
I ten osioł nie tylko że nie chce dziś jechać, ale jeszcze mówi, że - nie wie, kiedy pojedzie. On nie wie, a Suzin może czekać z tą tłumacz przysięgły warszawa sprawą najwyżej kilka dni. - Cóż Suzin?. - cicho spytał naprawdę zmieszany pan Ignacy. - Suzin?. Jest zły, a co gorsza - rozżalony. Mówi, że Stanisław Piotrowicz już nie ten, co był, że gardzi nim. : słowem, awantura!. Pięćdziesiąt tysięcy rubli zysku i darmo podróż. No, niech pan sam powie, czy w tych warunkach nawet święty Stanisław Kostka nie pojechałby do Paryża?. - Z pewnością! - mruknął pan Ignacy. - Gdzież Stach. to jest, pan Wokulski? - dodał podnosząc się z fotelu. - Jest w pańskim mieszkaniu i pisze tam rachunki dla Suzina. Zobaczysz pan; co stracicie przez ten figiel. Drzwi gabinetu uchyliły się i stanął w nich Klejn z listem w ręku. - Przyniósł lokaj Łęckich do starego - rzekł. - Może pan mu odda, bo dziś, bestia, czegoś taki zły. Pan Ignacy wziął do rąk bladoniebieską kopertę ozdobioną wizerunkiem niezapominajek, lecz wahał się, czy ma iść. Prus Lalka, Tom 1 rozdział 19 tłumacz przysięgły warszawa fragment 60 |
| 2008-11-07 17:05:59 |