barcelona

Krasicki, Świat zepsuty

Był czas, kiedy błąd ślepy nierządem się chlubił. Ten nas nierząd, o bracia, pokonał i zgubił, Ten nas cudzym w łup oddał, z nas się złe zaczęło; Dzień jeden nieszczęśliwy zniszczył wieków dzieło. Padnie słaby i lęże — wzmoże się wspaniały: Rozpacz — podział nikczemnych! Wzmagają się wały, Grozi burza, grzmi niebo; okręt nie zatonie. Majtki zgodne z żeglarzem, gdy staną w obronie; A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć, Poczciwej być w okręcie, ocalić lub zginąć.

2008-11-26 09:52:45