Krasicki, Klatki Fragment 40
Krasicki, Klatki |
Ale któż z niego mądrość tak wielką wybada?”
„Nikt”. „Pewnie skryty”. „Jawny”. „Jakże to?” tłumacz piaseczno „Opowiem: Najprzód trzeba o mędrcach to wiedzieć, albowiem Nie tacy oni prości, jacy dawni byli, Co skarbnice nauki wszystkim otworzyli. Nasi kryją, a w ścisłym rzecz trzymając karbie, Nic nie dają”. „Dlaczego?” „Bo nie masz nic w skarbie”. „A to kto?” „To człek wielki”. „Pewnie bitwy zwodził?” „Nie”. „Pewnie wielu zawziętych pogodził?” „Nie”. „Pewnie nędznym w przygodzie usłużył?” „Nie”. „Pewnie w pismach wiele pracy użył?” „Nie”. „Pewnie skarby dla kraju wydostał?” „Dał na druk i w przemowie wielkim człekiem został!” „A ten zaś?” „To jest autor”. „O czym pisał?” „O tym, Jak to się trzeba rządzić!” „Cóż się stało potem?” „Oto, aby się swemu krajowi przysłużył, Pisał o gospodarstwie, a sam się zadłużył”. „Dobrze mu tak, trzeba tych ichmościów oduczyć”. „Ten nic prawa nie umiał, a chciał się go uczyć: Więc aby skarb nauki dla siebie wydostał, Znalazł sposób”. „A jaki?” „Oto sędzią został. Ten nic nie miał, a dobra za milijon kupił”. „Pewnie znalazł pieniądze?” „Nie znalazł”. „Więc złupił?” „Nie złupił”. „Pewnie okradł?” „Nie okradł”. Krasicki, Klatki tłumacz piaseczno fragment 60 |
| 2008-11-26 10:00:23 |