barcelona

Certyfikaty energetyczne i co dalej

Rola certyfikatów energetycznych w obrocie nieruchomościami będzie bardziej istotna przy nabywaniu i wynajmie domów i lokali komercyjnych niż mieszkań. Zapewne każdego potencjalnego nabywcę domu zainteresuje uzyskanie informacji o przypuszczalnych nakładach związanych z ogrzewaniem powierzchni, co przy obecnych cenach energii ma wpływ na decyzje zakupowe. Z pozoru dobra inwestycja może okazać się mniej interesująca, jeśli okaże się, że w każdym sezonie grzewczym koszty utrzymania budynku mogą wzrosnąć kilkukrotnie. Certyfikaty obnażą złą kondycję techniczną budynków, co może spowodować obniżenie atrakcyjności przeszacowanych obecnie budynków wybudowanych z wątpliwej jakości materiałów w latach 60-tych i 70-tych XX w. Dla wielu właścicieli nieruchomości wdrożenie certyfikatów energetycznych to niezbyt dobra wiadomość. Jednak nie każdy laik będzie miał możliwość uzyskania przejrzystych informacji o klasie energetycznej, ponieważ nie wykorzystano klasyfikacji opartej na systemie oznaczeń obecnym np. przy produktach AGD.
Inwestycje oddawane do użytku w 2009 r. obligatoryjnie muszą posiadać certyfikaty, ale ustawodawca nie wprowadza sankcji za ich brak przy obrocie nieruchomościami na rynku wtórnym. Wszystko wskazuje na to, że jeśli nabywca wyraźnie nie wyrazi chęci wglądu do certyfikatu, transakcja będzie mogła być przeprowadzona także bez tego dokumentu. Koszt wykonania certyfikatu dla dwupokojowego mieszkania nie powinien przekraczać 800 zł, jednak należy się liczyć z tym, że przy braku należytej dokumentacji umożliwiającej stworzenie certyfikatu (np. w przedwojennych kamienicach) koszty będą znacznie wyższe. Marcin Jańczuk, Metrohouse.

2009-01-08 22:21:22